Popular Videos
Konferencja w obronie Sołacza 10.05.2010
Konferencja prasowa w obronie SołaczaPublished 2 months ago
By
Genua - strefa zagrożenia - napisy pl [cz. 5/7]
19-24 lipiec to okres protestów przeciwko szczytowi G8, który miał miejsce we Włoszech w 2001 roku. Brytyjskie Indymedia przedstawiają film "Genua red zone", który ukazuje prawdziwą historię tamtych wydarzeń.Published 1 year ago
Rada Miasta odrzuca większość poprawek do mpzp "Sołacz"
11 maja Rada Miasta miała uchwalić plan zagospodarowania przestrzeni dla Sołacza. Tak się nie stało. Najpierw jednak radni odrzucili wszystkie uwagi do planu zgłaszane przez organizacje społeczne i mieszkańców, przedstawione w formie poprawek przez radnego Mączkowskiego. Odrzucono m.in. wyłączenie z zabudowy terenu parku Wodziczki i otuliny parku Sołackiego oraz dopuszczono zabudowę terenów, na których znajduje się obecnie skłot Rozbrat. Odrzucenie poprawek oznacza, że Rada Miasta głosami Platformy Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości zignorowała głos tysięcy mieszkańców i ekspertów, przekładając interes deweloperów i wielkiego biznesu nad interes społeczny. Jednocześnie przyjęto niewiele wnoszącą poprawkę działacza skrajnej prawicy, radnego PiS Pawła Wosickiego, który wniósł o ograniczenie zabudowy tereny położone wzdłuż ulicy Litewskiej zostawiając linię możliwej zabudowy wzdłuż ul. Grudzieniec. Przyjęcie tej poprawki sprawiło, że obecni Radni nie będą musieli podejmować niepopularnej decyzji przed jesiennymi wyborami. Ostatecznie stanęliśmy wobec głębokiej hipokryzji radnych PiS, którzy głosowali za poprawką mówiącą o ochronie przed zabudową tylko niewielkiej części spornych terenów. Wcześniej bowiem byli przeciwni poprawkom nie pozwalającym na zabudowę wszystkich trzech obszarów zielonych, w które ingeruje projekt planu. Głosując wtedy „za”, nie dopuściliby do możliwości ich zabudowy. Czy chcą teraz powiedzieć, że wsłuchali się w głos społeczeństwa, ale tylko „trochę”? Czy może, że nie mogli nic więcej zrobić i należy doceniać choć ten kawałek, który „wywalczyli”? To oczywista sprzeczność. Postępowanie to można interpretować wyłącznie jako wrogość wobec Rozbratu i celowe niedopuszczenie do przegłosowania poprawek chroniących przed nową zabudową tereny, na których leży. Część Radnych oddało swoje głosy organizacjom społecznym, dzięki czemu mogły one wypowiedzieć swoje stanowisko, debacie przyglądali się policyjni tajniacy, którzy stali się już w Poznaniu naturalnym tłem "demokratycznych" debat. W toku dyskusji radny Mączkowski przedstawił plan zagospodarowania dla Sołacza z 2006 r. oraz uchwałę, która jednak wtedy nie została poddana pod głosowanie Rady. Plan w tej wersji uwzględniał nienaruszenie zielonych obszarów. Radny pytał, co zatem się wydarzyło od tamtego czasu, iż plan tak znacznie zmieniono i wszystkie sporne tereny postanowiono przeznaczyć pod zabudowę? Mączkowski chciał w ten sposób pokazać - cały czas zaznaczając, iż obecny plan jest zły - że istnieje możliwość stworzenia takiego planu, w którym zielone obszary mogły by pełnić funkcje parkowo-rekreacyjne. Istnieje lepsza alternatywa, odpowiadająca żądaniom różnych społeczności miejskich, a co za tym idzie aktualny plan nie jest najlepszą z możliwych opcji - jak twierdzi prezydent Grobelny. Najpierw Krzysztof Król z kolektywu Rozbrat, a później Lech Mergler ze stowarzyszenia "My Poznaniacy" pytali, o jakim kompromisie jest wciąż mowa (ze strony prezydenta Grobelnego głównie) w związku z MPZ dla Sołacza, skoro na 59 poprawek do planu, w tym 49 ze strony mieszkańców i organizacji stających w obronie obecnego ekostanu i zieleni na Sołaczu, prezydent wszystkie odrzucił. Cóż to za kompromis, jeżeli w trakcie trwającej 8 miesięcy dyskusji dotyczącej miejscowego planu zagospodarowania, toczącej się zarówno w sali sesyjnej Rady Miasta, na korytarzach Urzędu Miasta, na ulicach Poznania, w radach osiedli i na łamach prasy, do tej pory nie uwzględniono żadnych żądań zainteresowanej tematem - zaangażowanej w obronę zieleni na Sołaczu i funkcji społecznej Rozbratu - strony społecznej. Cóż to za kompromis w momencie gdy jedna z dwóch stron konfliktu - mieszkańcy i organizacje społeczne związane z Rozbratem oraz Sołaczem - przez ponad pół roku mówi, że nie chce zabudowy w spornych, zielonych częściach dzielnicy, a druga - paru inwestorów - możliwości zabudowy się domaga? Krzysztof Król podkreślał, że biorąc pod uwagę brak realnych konsultacji społecznych mamy do czynienia z dyktatem urzędników, a nie z kompromisem. Poza tym w czasie projektowania planu dla Sołacza nie wykonano rzetelnej wizji lokalnej, nie zapoznano się z realną sytuacją objętych planem obszarów, nie zasięgnięto opinii szerokiego spektrum społeczności, których kwestia Sołacza bezpośrednio dotyczy. Przykładem jest określenie w planie, funkcjonującego od 16 lat Rozbratu - centrum społecznego i kulturalnego, siedziby Stowarzyszenia Inicjatyw Społecznych Ulica, siedziby związku zawodowego Inicjatywa Pracownicza, biblioteki i domu dla ponad 20 ludzi - jako nieużytków i białej plamy, czyli zupełna niewiedza urzędników MPU o trwających tu od tylu lat działaniach i ich związku z szerszą tkanką społeczną Poznania. Oderwani od rzeczywistości planiści w sposób arbitralny tworzą wirtualną rzeczywistość, którą następnie dyktat władz samorządowych ma kształtować, pozbawiając tym samym wpływu na nią samych zamieszkujących ją i funkcjonujących w niej mieszkańców. Dużą dozą arogancji przesiąknięte było wystąpienia kanclerza Uniwersytetu Adama Mickiewicza, który stwierdził, że uczelnia w latach 20. ubiegłego wieku wykupiła od banku część otuliny parku Sołackiego. Wtedy stanowiła ona tereny inwestycyjne, i taką funkcję tereny te mają nadal. Dowodził, że Park Sołacki nie stanowi w gruncie rzeczy poważnej atrakcji turystycznej, nie jest ważnym miejscem odpoczynku i rekreacji wielu ludzi tego miasta, a przynajmniej jest o wiele mniej znaczący niż Ogród Botaniczny pozostający pod opieką Uniwersytetu. Ponadto argumentem kanclerza za przekazaniem spornych obszarów zielonych pod prywatną zabudowę byli dziko mieszkający tam bezdomni, o których wspominał on z grymasem niesmaku. Oskarżył też radną Magdalenę Pauszek o demagogię w związku z jej wcześniejszą wypowiedzią, po czym, skończywszy swój wywód natychmiast opuścił salę obrad, nie czekając nawet na replikę ze strony radnej i możliwość odparcia zarzutów. Obawy budzi zatem stosunek tak poważnej instytucji, jaką jest Uniwersytet Adama Mickiewicza, do debaty publicznej i zaangażowania politycznego mieszkańców Poznania. Kanclerz, zupełnie ignorując głos społeczeństwa, jednoznacznie opowiedział się za (zgodnie z merkantylnym interesem UAM, który wystąpił w tym wypadku w roli właściciela nieruchomości) zabudowaniem otuliny Parku Sołackiego, za biurokratycznym i abstrakcyjnym aparatem urzędniczym, żądając, aby środki, jakie przeznaczone byłyby na poprawę jakości życia w przestrzeni publicznej, trafiły wyłącznie do instytucji, którą reprezentował. W czasie sesji padły również pytania o znaczenie partycypacji społecznej, o której tak często się mówi i do której namawia się mieszkańców miast. Wygląda na to, że partycypacja w rozumieniu większości radnych to jedynie możliwość wypowiedzenia się niektórych mieszkańców na sesji Rady Miasta, co nie oznacza, że samorządowcy w ogóle ich głosu muszą słuchać i że słuchają. Wyjaśniano zatem, że partycypacja polega również na wsłuchaniu się radnych w głos przedstawicieli społeczności miejskich. Ale czy tylko wsłuchanie się? Partycypacja to realny wpływ na politykę, czyli na określanie celów i kierunków rozwoju, na decyzje i działania zmierzające do osiągnięcia tych celów, na kształt przestrzeni publicznej i jakość społecznego współżycia. Reasumując, władze miasta w coraz większym stopniu przykładają rękę do zniszczenia Rozbratu, czemu nie będziemy przyglądać się z założonymi rękami!Published 2 months ago
By
ZAPACH BYTU czyli kulturowe Déjà vu - lektor pl
Jest to skrócona wersja filmu dokumentalnego, obrazującego fenomen powrotu elementów charakterystycznych, dla kultur pierwotnych, które według Ralpha Marsaulta można zaobserwować na marginesie postindustrialnego świata. Film jest do ściągnięcia na stronie alterkino.Published 1 year ago
Zeznania świadka zabójstwa handlarza przez Policjanta w Warszawie
Wbrew policyjnym i medialnym kłamstwom.Published 2 months ago
By
Piknik rowerowy na Sołaczu
W sobotę 8 maja w sołackim Parku Wodziczki odbył się festiwal rowerowy przygotowany przez Kolektyw Rozbrat i Kolektyw Rowerownia.Soczysta zieleń majowego południa to doskonała sceneria dla rowerowych zabaw i pikniku zorganizowanego dla mieszkańców Sołacza i okolic. Wzdłuż Bogdanki rozstawiono namioty, w których między innymi rozbratowa pracownia sitodruku zaprezentowała swój warsztat ucząc jak na swojej koszulce własnoręcznie odbić szablon z rowerowym (i nie tylko) motywem. Dalej mechanicy z Kolektywu Rowerownia ustawili darmowy serwis napraw, gdzie każdy mógł oddać swój rower do przeglądu, wymienić zepsute części, naprawić usterki, wymienić dętkę czy napompować koło. Nie zabrakło także stanowiska z wielkim wegańskim grilem, na którym smakowicie skwierczały kolorowe szaszłyki rozdawane uczestnikom imprezy. Majówce towarzyszyła skoczna muzyka, która zachęcała licznie przyjeżdżających rowerzystów, zarówno dorosłych jak i dzieci, do gier i zabaw zręcznościowych: m.in. tor przeszkód, nauka jazdy na jednokołowym rowerze czy bicie rekordu prędkości (rekordzista rozpędził jednoślad do 74 km/h!).Sobotni festiwal odbył się w ramach kampanii przeciwko planom przyjęcia miejscowego planu zagospodarowania przestrzeni „Sołacz”. Plan zakłada między innymi willową zabudowę w miejscu gdzie odbył się piknik. Przeciwko jego uchwaleniu od ponad roku czynnie protestują mieszkańcy Sołacza, rada dzielnicy, liczne stowarzyszenia oraz Kolektyw Rozbrat. 11 maja b.r. poznańscy radni podejmą ostateczną decyzję w tej sprawie. Celem festiwalu była także promocja rowerowego transportu miejskiego i zwrócenie uwagi na nieprzychylne dla rowerzystów działania miejskich włodarzy. Więcej informacji: http://www.rozbrat.org/informacje/poznan/1173-piknik-rowerowy-w-parku-wodziczki Petycja przeciwko zabudowie Sołacza: http://www.solacz.info/index.php?option=com_petitions&view=petition&id=16Published 2 months ago
By
Kolejna śmierć rowerzystki...
W środę, 5 maja około godziny 18.00 na skrzyżowaniu ulic Pułaskiego i Przepadek tramwaj linii nr 4 potrącił dwoje rowerzystów. Nadal nie wiadomo kto zawinił. Ponieważ wypadek miał miejsce blisko Rozbratu przybyłem tam jako jeden z pierwszych, urywając się z dyżuru w warsztacie Rowerowni. Gdy tam dotarłem ujrzałem dwa pokiereszowane rowery, plamę krwi, potrzaskane oprawki od okularów i grupę uwijających się ratowników MPK wraz z policjantami z drogówki. Dwójka poszkodowanych, 25 letni, kobieta i mężczyzna, zostali przewiezieni do szpitala. Niestety, lekarzom nie udało się uratować młodej kobiety, która ze w skutek odniesionych obrażeń zmarła w szpitalu. Kierownik działu nadzoru ruchu mówił mi o zabezpieczeniu nagrania z kamery tramwaju i spisaniu przez policję dwóch świadków zdarzenia. Wszczęte zostanie dochodzenie w sprawie ustalenia przyczyn wypadku.Published 2 months ago
By
„City is not a company!” - 37 anarchists detained in Poznan after clashes with cops
On Monday, 8th March, about 50 people from Rozbrat squat Collective made a demonstration in front of the gate of Poznan International Fair Center, where a congress of local councils from all over Poland was taking place. Shouting slogans “City is not a company. Rozbrat stays!”, the anarchists blockaded the gate. Many cars with the officials were forced to turn back.After a while, the protesters decided to walk inside the premises of the Fair, they were not stopped by anyone. Then, they tried to go inside the building where the congress was taking place. They were attacked by the police. Some of the anarchists were heavily beaten up, 37 were detained and driven to three different police stations. Most of them are already released with minor charges. From the information we were able to gather, 3 people will be charged with an attack on a functionary, those three are still in jail.The demonstration's aim was to show that the city council in Poznan is not interested in developing the social-cultural side of the city but they only care about the profits coming from the wealthy investors. Activists from Rozbrat have been coming to the meetings of the city council for over a year now and the officials have never been interested in doing anything about our situation. They have been debating over a local development plan for the district of Solacz, where Rozbrat is situated and this debate has been taking them so long only because so many ordinary people have come and have been opposed against it. According to the plan, there will be a villa neighborhood on the premises of Rozbrat.Meanwhile, another culture center, the Inner Spaces gallery, which was renting a bulding from the city, has just been removed and the city decided to rent that space to a restaurant. Two independent and long-running cinemas Malta and Amarant also have to close down because they have been dominated by the big multiplex cinemas and they also haven't received any support from the city council. Still, the authorities are standing for the title of the Cultural Capital for Poznan in 2016.Monday's action was a call for the demonstration on the 20th March.We won't give up without fight!Published 4 months ago
By
Kryzys- korekta czy zalamanie systemu?
CZY W POLSCE MAMY KRYZYS? - fragment prezentacjiPublished 6 months ago
By